Bikini ? definicja miłości

(…) miłość to najpiękniejszy i najważniejszy rodzaj ciekawości.

Bikini – o samotności

W tym mieście każdy lubi być sam, a jeśli nie lubi, to i tak przeważnie jest sam…

Bikini

Dawanie dupy za pieniądze jest od tysiącleci zrozumiałe – ale dawanie mózgu za kasę to czyste kurestwo

Nagle przeskakuje iskra, dotyk, namiętność, pocałunki, chwila, moment, mokre twarze, mokre włosy, mokre usta, splątane istnienia, poplątane myśli i jeszcze bardziej poplątane uczucia. Wszystko żyje, biegnie, goni dalej, a oni są tu i teraz. Zatracić siebie, nic przy tym nie uronić, tylko zupełnie i ostatecznie zatracić się w tej chwili. Tu i teraz…

Ale Ty nie dajesz się określić i zdefiniować. Nie ma takiego równania, nie istnieje taka funkcja czasu, która choć w przybliżeniu przewidzi, jaka będziesz w następnej sekundzie. Jesteś dzika, szalona, zagubiona, odważna, mądra, naiwna, romantyczna, rzeczowa, dziecinna, dorosła, niewinna, wyuzdana, delikatna, krucha, twarda, dominująca, bezbronna, uśmiechnięta, płacząca. I wszystko to zmienia się, miesza, pulsuje, zderza ze sobą. Dla matematyka jesteś nie do opisania. Za dużo warunków brzegowych, za wiele zmiennych. Dla fizyka tym bardziej. Jesteś cudownie nieprzewidywalna. Inna, jedyna, osobliwa…

cykl zakazu

Cykl zakazu: nie zbliżysz się, nie dotkniesz, nie spełnisz, nie zaznasz przyjemności, nie powiesz, nie ukażesz się, w końcu nie będziesz istniał, chyba że w mroku i tajemnicy.

Michel Foucault ‘Historia seksualności‘.

sami wybieramy sobie życie.

Nie ma losu i przypadku.
Są nasz wybory.

Każdy niewolnik ma moc zrzucenia więzów.

Nie sztuka dać się pokochać, sztuką jest odpowiedzieć miłością na miłość.

Najgorsze jest wyczekiwanie, kiedy łudzisz się, że coś się zmieni.

wielkie, ryzykowne i śmiałe cele

Dużo lepiej jest zdobywać się na śmiałe czyny i dążyć do triumfu w chwale, nawet kosztem porażek, niż snuć się wśród ludzi o ubogich duszach, którzy nie potrafią w pełni cieszyć się ani cierpieć, bo żyją w szarym cieniu, gdzie nie ma ani zwycięstw, ani porażek.

(…) ten, kto wykonuje pracę wyjątkowo dobrze – po prostu po to, żeby robić lepiej to, co robi – powinien być z siebie dumny

“Kto zabrał mój ser”, czyli pierwsza recenzja audiobooka.

Okładka audiobooka Kto zabrał mój serJakiś czas temu Nexto.pl zorganizował małą promocję, w której za darmo można pobrać jednego audiobooka z ich kolekcji. Jedynym warunkiem, jaki trzeba było spełnić, to napisanie recenzji wybranej przez siebie książki do słuchania. Przeglądając listę dostępnych pozycji, trafiłem na tytuł “Kto zabrał mój ser?“, a że o książce kiedyś słyszałem i chciałem przeczytać / kupić, to postanowiłem ją ściągnąć i wysłuchać.

Sam fakt słuchania książki, a nie czytania jest z jednej strony dosyć wygodny, ale czasami, przynajmniej dla mnie, męczący. Często, gdy słuchałem książki w podróży, nie mogłem się skupić na tym, co słyszę i po chwili musiałem ‘przewinąć’ książkę do tyłu, aby wiedzieć co się dzieje :) Pomimo tych niedogoności jest to na pewno wygodny sposób ‘czytania’, zwłaszcza podczas podróży komunikacją miejską, gdzie często nie ma miejsca lub jest zbyt ciemno na pochłanianie papierowych lektur.

Dobra, ale przejdźmy do rzeczy – dlaczego warto poznać historię przedstawioną w książce? Bo warto :) Bo warto spojrzeć na swoje życie jako ciągłe i nieustające zmiany, z którymi musimy się zmierzyć, a to w jaki sposób to zrobimy wpłynie na nasze dalsze życie. Jakiś mądry człowiek powiedział kiedyś “wszystko płynie” – i tak właśnie dzieje się z naszym życiem. Czy tego chcemy czy nie, nigdy nie stoimy w miejscu. Wszystkie zmiany, jakie dotykają naszego życia możemy traktować jako okazje do tego, by wnieść coś pozytywnego w naszą dotychczasową rzeczywistość. Czy będziemy na to gotowi i czy z tego korzystamy, zależy tylko od naszej postawy.

O takich właśnie czterech różnych postawach opowiada historia przedstawiona w książce “Kto zabrał mój ser”. Cała książka jest podzielona na kilka części, jednak najważniejszą z nich jest właśnie opowieść o postaciach, które reprezentują różne postawy wobec zmian zachodzących w ich otoczeniu. Myślę, że czytając lub słuchając tej opowieści, każdy znajdzie kawałek siebie w przedstawionych ‘charakterach’ biegających po labyrincie i zastanowi się, czy rola, którą obecnie odgrywa w życiu mu odpowiada, czy może jednak chciałby coś zmienić, aby zmienić otaczającą rzeczywistość

Wydaje mi się, że sama książka miałaby więcej uroku, gdyby była złożona tylko z tej głównej części – czyli opowieści właściwej. Może byłaby zbyt krótka, ale pozostawiłaby czytelnikowi więcej miejsca na przemyślenia, a tak – wszystko zostaje podane na tacy, wyjaśnione, jasne, bez cząstki tajemnicy. Czy to źle? Nie wiem…. może niektórzy są zbyt leniwi, by coś samemu przemyśleć i takie rozwiązanie im odpowiada ;) Ja polecam rozpoczęcie słuchania od części głównej, a dopiero później zabranie się do pozostałych rozdziałów ‘wyjaśniających’ :)

Nos, Pędziwiatr, Bojek i Zastałek, bo tak nazywają się mieszkańcy labyrintu, poszukują sera. Ser reprezentuje tutaj wszystko, czego pragną te cztery istoty. W miejsce sera każdy może wpisać to, do czego chce w życiu dążyć: pieniądze, kariera, mieszkanie, miłość lub inne ważne wartości. Jest to coś, co sprawia, że czujemy się szczęśliwi i tego właśnie pragniemy.

Nasi bohaterowie wiodą w labyrincie spokojne życie. Codziennie rano biegają do magazynu, w którym kiedyś znaleźli ser, swój ulubiony pokarm nie mając większych zmartwień i problemów. Ich codzienne zachowania są prawie identyczne… Przynajmniej do nieoczekiwanego przez niektórych momentu zniknięcia… sera! Po tym wydarzeniu uwidaczniają się różnice ich charakterów i postaw wobec tego, co się stało…

Nie będę zdradzał całej opowieści, bo wydaje mi się, że ciekawiej będzie sie czytało lub słuchało opowieści nie znając jej treści i zakończenia (choć ja już słyszałem przed wysłuchaniem audiobooka i było ciekawie;)). Powiem tylko, że sporo o typach osobowości mówią imiona postaci. Aha… i jeszcze zapomniałem wspomnieć o tym, że Nos i Pędziwiatr to dwie …, natomiast Bojek i Zastałek są … :)

No, to miłego słuchania lub czytania!

PS. Gdybyś ktoś chciał założyć właśny Sklep Cyfrowy, lub po prostu promować ciekawe książki i inne publikacje elektroniczne to zapraszam do Nextranetu.

24 godziny chwil

Dzień ma dwadzieścia cztery godziny i nieskończoną ilość chwil.

krótki cytat z Alicji i Ciemnego Lasu

Sensem podróży nie jest dotarcie do celu, lecz odwaga, by w nią wyruszyć. (…) Zwyczajni ludzie żyją z dnia na dzień, wielcy ludzie mają marzenia, bohaterowie wyruszają na podbój tych marzeń.

NJ3@KOL*IGKL#JIFFIO5***#^

Niedziela Idealna 3majcie się, małpa, jest kul. buziak. IGKL. Więzienie jest blisko, kraty w oknach. Jest Idealnie Fajnie Fajnie I Odlotowo na Piątkę z plusem. trzy buziaki, Jadę jutro do więzienia, kupcie mi Daszek.

poniedziałkowy poranek

czasami tak bardzo się nic nie chce w poniedziałek rano…
a może wystarczyłoby być purpurową krową ?





wariatkowo || RSS 2 || Komentarze RSS 2 || RSS 0.92 || Atom
Zawartość bloga objęta jest licencją Creative Commons 2.5.