“Wielka miłość zdarza się w życiu tylko raz, wszystko, co następuje potem, jest tylko szukaniem tej utraconej miłości.”
Marek Hłasko
“Nie odkładajcie na później ani piosenek, ani egzaminów, ani dentysty, a przede wszystki nieodkładajcie na później miłości.”
Panna “Czaczkes”
“To młode pokolenie jest przede wszystkim pokoleniem tchórzy. Boją się banału, bezgranicznego banału życia. Cały problem Hłaski o strach przed banałem życia, banałem studiów, banałem uczenia się, patrzenia na świat i banałem jakiegoś tam szczęścia.”
Bobkowski
“Jacyśmy byli, przyjaciele moi, (…)
czy nas pamięta jeszcze kto?
Czy nas legenda pięknie przystroi,
czy popłyniemy gdzieś na dno?
Myśmy żyli jak na wietrze,
myśmy żyli niezbyt grzecznie,
myśmy żyli niebezpiecznie,
ale jak!
Co się nażyłam, to się nażyłam,
co nawarzyłam, to nawarzyłam,
co naprawiłam, to moje!
Co zapłaciłam, to zapłaciłam,
co przebaczyłam, to przebaczyłam,
a co pamiętam – to moje!”
Agnieszka Osiecka
jeśli to prawda, jeśli w życiu zdarza się tylko jedna wielka, prawdziwa miłość to ciekawe czy mam ją za sobą, czy może to któraś z tych, które jeszcze będą, o ile jakieś będą… a może już teraz pozostała tylko ta jedna jedyna… :) i tak się właśnie zastanawiam. jak to jest z tą miłością. no tak.. jakby w ogóle coś z nią mogło być. ona i tak korzysta ze swoich praw, których nigdy nie poznamy. to nie tylko chemia, emocje i hormony. to ‘coś’ więcej. i to ‘coś’ jest najważniejsze. na pewno miłość… jest jedną z najważniejszych rzeczy w życiu, jakie mogą nas spotkać. ważniejsza… jest chyba tylko śmierć.
i może właśnie dlatego nie warto odkładać nic na jutro, na później. z bardzo prostej przyczyny, o której często zapominamy lub nie chcemy zdać sobie sprawy: może już być po prostu za późno. więc warto żyć i śmiać się i płakać, by później móc powiedzieć: “a co pamiętam – to moje!”. nie bójmy się – i żyjmy! :)
kasia
Thursday, 15th June 2006 :..: 14:39
âSpojrzaĹam w teraĹşniejszoĹÄ i doszĹam do wniosku, Ĺźe przez ciÄ gĹe patrzenie w przeszĹoĹÄ zaniedbaĹam jÄ , Ĺźe tak naprawde nie wiem co sie ze mnÄ dzieje. CiÄ gĹe zmiany humoru, klimaty skrajne…
Zajme siÄ teraĹşniejszoĹciÄ i wam teĹź to radze… zaniedbujÄ c teraĹşniejszoĹÄ zaniedbujemy przyszĹoĹÄ i nie szanujemy przeszĹoĹci, ktĂłrej naleĹźy daÄ w koĹcu spokĂłj.â
MoĹźe nie bardzo odkrywcze ale prawdziwe….
MiĹoĹÄ nie ma jakiejĹ definicji,reguĹki…
Tylko zyjÄ c mozemy jej zasmakowaÄ-raz sĹodycz raz gorycz.NajwaĹźniejsze ,Ĺźe potrafimy czuÄ to co sie dzieje tu i teraz.pamiÄtajÄ c o przeszĹoĹci i myĹlac o tym co bÄdzie jutro….
Ciezko ..wiem….czasami chciaĹo by sie wrĂłcic w czasie bo byĹo tak pieknie…Nie da sie.Strata czasu rozmyslac jak by to byĹo gdyby….
Zycie idzie na przĂłd…my mozemy oczywiĹcie sie zatrzymaÄ….ale czy watro??Tyle jest jeszcze rzeczy o ktĂłrych nie mamy pojÄcia…
StojÄ c w miejscu i ĹźywiÄ c sie tylko wspomnieniami tracimy okazje aby odkryÄ cos nowego…Wspomnienia sa i bÄda od nas zalezy tylko czy potrafimy znaleĹźc dla nich odpowiednie miejsce w naszym zyciu….
Mam nadzieje Ĺźe nie to dominujÄ ce:)
Powodzenia Ĺźycze…. w przyszĹosci:)))