myślałem sobie dzsiaj o czymś, o czym kiedyś już pisałem… ale jako, że nie wszyscy znają adres mojego poprzedniego bloga, a z tego nic ‘starszego’ przeczytać nie można, postanowiłem napisać parę słów, wzbogacając trochę myśli z przeszłości tymi z teraźniejszości i dodając jeszcze trochę nie na temat :)


czas jakby biegnie szybciej… coraz szybciej.. jakby się gdzieś śpieszył… miesiące zamieniają się w dni, dni w godziny, godziny w minuty, minuty w sekundy, a sekundy?… sekund już nie ma. ale po co to wszystko? żeby wszystko szybciej przemijało?… może po to, żeby mniej cierpieć, krócej… krócej żyć, choć i tak żyjemy za krótko, by zrozumieć wiele spraw… niektórych nie zrozumiemy nigdy, niektórych po prostu nie chcemy. boimi się… boimi się marzyć… a często po prostu spełniać marzenia.. to tylko sen, koszmar senny, który już niedługo się skończy.. jeszcze tylko chwila.. powiew wiatru, trzepot skrzydeł motyla, mrugnięcie powiek… i cisza…

Są takie chwile kiedy chciałbym coś zrobić
Nie starcza sił, odwagi i wytrwałości
Są takie chwile kiedy chciałbym gdzieś uciec
Nie ma dokąt iść, biec i uciekać
Tu jest moje miejsce, mój dom
mój mały, zakręcony świat Muszę tu zostać
W moim świecie gdzie coraz mniej miejsca
na szczęście, beztroskę i uśmiech
Wszystko się zmienia wszystko przemija
a życie i tak jest snem
z którego kiedyś się obudzę
i nic już nie zostanie…

ot. takie dwie, dość pesymistyczne starsze notki, które może do końca się nie zdeaktualizowały… nie mogły być optymistyczne, jak niektóre z obecnych, nie wtedy, kiedy je pisałem… cóż.. każdy miewa te gorsze i lepsze chwile w swoim życiu. ważne by się nie poddawać i walczyć o swoje marzenia. hmm.. choć sam jakiś czas temu chciałem się poddać… dziwne, nie? :) cóż.. bywa

Czym jest życie? Szaleństwem?
Czym życie? Iluzji tłem,
Snem cieniów, nicości dnem.
Cóż szczęście dać może nietrwałe,
Skoro snem życie jest całe
I nawet sny tylko snem!

Pedro Calderon de la Barca

no, mam nadzieję, że dzisiaj już więcej nie będę cytował, ani siebie, ani innych… na razie starczy ;)
życie jest tylko chwilą. powinno być szaleństwem, bo czemu nie? może tylko w ten sposób poznamy jego prawdziwy smak… życie to iluzja, bo przecież nie istnieje obiektywna prawda, wszystko jest względne, nawet czas… życie jest tylko snem. snem naszych marzeń… ale dlaczego to wszystko musi tak krótko trwać? nie zdążymy naprawdę zapragnąć, pokochać, ani zrozumieć… a musimy już stąd odchodzić. niektórzy jeszcze wcześniej… może już jutro? co bym chciał zrobić, co powiedzieć – gdybym wiedział, że to już koniec? wiele… skoro to może być jutro – dlaczego nic nie zrobię? bo brakuje mi odwagi… za często przekładam coś na jutro, na później… a przecież jutra może nie być… a ja tyle mam do zrobienia i powiedzenia…

a gdy już będę po ‘drugiej stronie’ – co wtedy? hmm.. chyba mam za dużo czasu… gdy myślę, jak to będzie gdy mnie już nie będzie… nie umiem sobie tego wyobrazić. ogarnia mnie przerażenie. to nie jest strach. nie boję się. to wielka pustka, niewiadoma… nie umiem tego opisać. bo w żadnym przypadku nigdy tak ogromnego strachu, jak wtedy, gdy próbuję sobie wyobrazić, że kiedyś mnie po prostu nie będzie. nie wiem, czy wierzę w to, że tam dalej będzie jakieś życie. jeśli nawet tak, to przecież nie będzie tak jak tutaj… tu mam świadomość, że ja to ja, że ja żyję… a przecież przez tyle milionów lat mnie nie było, i jestem tu tylko na chwilę. wiem, że istnieje… mam wspomnienia, myśli, uczucia… a potem nie będzie nic. mnie też nie. i jeśli moja dusza, cokolwiek to znaczy, będzie sobie gdzieś żyła, to przecież to nie będę ja. nie będę miał moich wspomnień, nie będę wiedział, że istnieje w jakiejkolwiek formie, nie będzie świadomości. nic. pustka. cisza. totalne nic. nasze wspomnienia i wszystkie obrazy, dźwięki są zapisane w naszym mózgu. to tylko chemia… którą się pożywią na końcu robaczki… albo zostanie tylko popiół…

więc chyba naprawdę nie warto nic odkładać na później… jeśli chce się coś powiedzieć, lepiej to powiedzieć teraz, jeśli się chce coś zrobić, lepiej to zrobić teraz… a tak łatwo to wszystko wygląda w teorii :) ale myślę, że warto poszukać w sobie tej siły i odwagi do tego, by działać. możemy zaoszczędzić wiele czasu… i naprawdę wiele zyskać, nie tylko czasu…

fou