Przeglądasz archiwum bloga wariatkowo » June, 2006.

sen

usypiam, myśląc o Tobie…

czas, śmierć, życie… nadzieja

myślałem sobie dzsiaj o czymś, o czym kiedyś już pisałem… ale jako, że nie wszyscy znają adres mojego poprzedniego bloga, a z tego nic ‘starszego’ przeczytać nie można, postanowiłem napisać parę słów, wzbogacając trochę myśli z przeszłości tymi z teraźniejszości i dodając jeszcze trochę nie na temat :)

[więcej] »

dobrymi chęciami…

dobrymi chęciami podobno piekło wyłożone… ja miałem dobre chęci napisania czegoś miłego, żeby się pewna osóbka uśmiechnęła po przeczytaniu tego, ale nic mi z tego nie wyszło, bo nie wymyśliłem nic naprawdę ładnego, co mógłbym napisać publicznie:)
więc cóż mogę zrobić… życzę miłego, uśmiechniętego dnia, szkoda, że się do tego nie przyczynię… może kiedyś mi się uda… :)

banalna

Wszystko zależy od punktu widzenia… Wiem, ale co z tego? Skąd mam wiedzieć, który to ten właściwy? I czy jest coś takiego jak właściwy punkt widzenia?
Myślę że nie…
Zawsze patrzymy na wszystko przez pryzmat naszych uczuć, doświadczeń naszego życia. Punkt widzenia się zmienia z minuty na minutce… Dlatego raz mi coś odpowiada a za chwilę nie chcę nawet o tym myśleć…. Nie głupie stwierdzenie, ale banalne… Tak jak cała reszta, która mnie otacza.
Banalne życie, myśli, ludzie.
Ja też;)
A co?
Ta banalność zarażliwa jak cholera… mnie też dopada… czasami. Lekarstwa na nią szukam? Czy znajde? Mam nadzieję że kiedyś tak! Ale na pewno nie w aptece! A może znajdę kogoś kto mi uświadomi że to co myśle i czuję dla niego nie jest banalne. I po prostu uwierze w swoją niebanalność…Śmieszne….banalne…
Tak Se pomyślałam tylko… Może i się pogubiłam w tym moim niby rozmyślaniu ale czekam na lekarstwo :))

4w5

Zrobiłem sobie testa na http://www.enneagram.pl/ Zresztą nie po raz pierwszy, ale po razi pierwszy opiszę to, co mi wyszło. Nie pamiętam, co za pierwszym mi wyszło, kim byłm, ale również 4w5, albo 5w4… nie wiem :) Test jest dosyć szmieszny, jednak na pewno trzeba podchodzić do tego z przymrużeniem oka, tak samo jak i do moich opisów poniżej niektórych:)… ale generalnie można się czegoś o sobie dowiedzieć…

Tragiczny romantyk, ma bardzo wrażliwe odczucia i emocje, jest wrażliwy, czuły, spostrzegawczy.

I na tym mógłbym poprzestać:) Prawie wszystko się zgadza – w szczególności dwa pierwsze słowa, ale nic… czytam dalej.

[więcej] »

666

ciekawa data… ale dzień raczej miły. chociaż do tej pory nie mogę zrozumieć jak w dużym supermarkecie w Warszawie (jeden z największych) może nie być alkoholi w sprzedaży. normalnie się zdziwiłem (no przecież to Polska), ale dzielnie szukałem i znalazłem butelkę wina w małym, osiedlowym sklepiku. i o dziwo – po w miarę rozsądnej cenie – którą właśnie to opróżniam, ale proszę się nie martwić – nie jest jeszcze pusta i pewnie dzisiaj nie będzie ;)

ale ja nie o tym chciałem…

[więcej] »

garść cytatów

“Wielka miłość zdarza się w życiu tylko raz, wszystko, co następuje potem, jest tylko szukaniem tej utraconej miłości.”

Marek Hłasko

“Nie odkładajcie na później ani piosenek, ani egzaminów, ani dentysty, a przede wszystki nieodkładajcie na później miłości.”

Panna “Czaczkes”

“To młode pokolenie jest przede wszystkim pokoleniem tchórzy. Boją się banału, bezgranicznego banału życia. Cały problem Hłaski o strach przed banałem życia, banałem studiów, banałem uczenia się, patrzenia na świat i banałem jakiegoś tam szczęścia.”

Bobkowski

[więcej] »

ja Marzę !

ja marzę… naprawdę…

siła i szczęście

mam siłę. tak czuję. mógłbym wiele zrobić. wiele dobrego. przynajmniej w moim mniemaniu. moje mniemanie chyba nie jest takie złe, więc może naprawdę to byłoby coś dobrego. dla mnie. dla …. nie powiem głośno. i tak ten, kto ma wiedzieć – będzie… to dosyć dziwne uczucie, dawno się tak nie czułem, ale to chyba miłe, tak mi się wydaje. nie przenoszę gór. nie te wysokie. na razie przesuwam tylko te pagórki. ale to i tak dużo. jeszcze niedawno nie byłem w stanie przesunąć siebie, nie mówiąc o czymś innym…

to miłe, kiedy ma się uczucie, że chciałoby się coś dla kogoś zrobić. tak po prostu. bezinteresownie. żeby sprawić przyjemność. zobaczyć uśmiech. nie oczekiwać niczego w zamian. no może tak nie do końca nic… nie zawsze bezinteresowność jest taka sama. bo jednak chciałoby się zobaczyć i “poczuć” uśmiech, radość tej drugiej osoby. i świat od razu jest piękniejszy i milszy. czasem tak niewiele potrzeba. jedno słowo, jeden gest i świat staje się zupełnie inny. lepszy lub gorszy. w zależności od słowa lub gestu. tak niewiele…

szczęście…

[więcej] »

z okazji Dnia Dziecka

Czy ktoś z was się zastanawiał, w jakim kierunku podążą świat? Uczucia są spychane na boczny tor…wręcz nie ma dla nich miejsca… a przecież bez nich niewiele sensu ma nasze życie .Czy ktoś się zastanawiał nad tym że: Dzieci kochamy za to że są, dorośli są kochani za to czym są…. Może, dlatego tak bardzo bronimy tych, okruchów dziecka które w nas tkwią. (nawet się rymuje :))))Nie chcę przez całe życie udowadniać co potrafię ,ile jestem warta. Świat dorosłych jest tak skomplikowany że oni sami go nie rozumieją:((((a uczyć chcą.

Dziecku do szczęścia niewiele potrzeba, dorosłym…tak wiele brakuje…Niewinność, szczerość, to cechy dzieci, u dorosłych można znależć tylko marne imitacje tych pojeć. Czystą głupotą więc jest dążenie do dorosłości. Dzisiaj na świecie towarem na wagę złota jest zwykła beztroska dziecka (zwykła a tak naturalna). Dla nas beztroska kojarzona jest nawet z głupotą !!! A przecież dzieci nie są głupie… Ja tam trzymam się zawsze jak najbliżej dzieciaków, mając nadzieje że przysłowie “z kim się przestaje…” nie jest tylko jakimś tam powiedzeniem…Kocham je i one odwdzięczają się tym samym.. Tak poprostu… – bezinteresownie.

A tak w ogóle to kochać kogoś za coś to zwykły handel wymienny… Za niedługo wymyślą jakiś substytut wszystkich uczuć… i tak w sklepie będzie, można kupić 2 kg miłości, litr dobroci. czy też tabletkę na niewinność. Wizja nieco przerażająca ale przecież sposób jest prosty: BIERZMY PRZYKŁAD Z DZIECI… nie kochajmy rozumem a sercem !!!! I – no i PROSTOTA GÓRA !!!!!!!!!!!! :))))

lenistwo i zmiana nastroju

każdy, kto zna mnie troskę dłużej wie, że jstem leniwy i czasami po prostu nic mi się nie chce. nie jestem jedyny. każdego to dopada. nie każdy się do tego przyznaje. ale tak sobie myślę, że skoro jestem leniwy to może nadejść taki moment, kiedy nie będzie mi się chciało nic pisać na bloga, dlatego też wpadłem na pewien pomysł… będę tu także zamieszczał słowa innych osób. mam nadzieję, że w większości za ich zgodą. no, chyba, że jej nie wyrażą, ale to już ich zmartwienie.

ogólnie mam dzisiaj znowu kiepski humor, czyli taki jak wcześniej. wcześniej, bo przez ostatnie dni mój nastrój był (o dziwo) powiedziałbym nawet – bardzo dobry. ogólnie mi było jakoś tak wesoło, właściwie bez powodu i byłem tak optymistycznie nastawiony do wszystkiego. teraz już prawie odwrotnie. może nie jest jeszcze supr źle.. ale ostatnio bywało naprawdę dużo lepiej. a wszystko przez…. hmm.. to może o tym innym razem. w każdym razie na pewno się nie poddam tak łatwo i będę walczył :) mam wiarę i nadzieję, mimo wszystko. będzie dobrze. wierzę w to! zresztą… nie ma w co wierzyć, jeśli się chce, że będzie dobrze to tak właśnie będzie, bo nie ma innego wyjścia. wszystko zależy od nas. całe nasze życie, podejście do niego i wszystkich spraw. a dobre podejście to już połowa sukcesu, albo i więcej… mi się uda! :)

chyba zgłupiałem do reszty… ;)





wariatkowo || RSS 2 || Komentarze RSS 2 || RSS 0.92 || Atom
Zawartość bloga objęta jest licencją Creative Commons 2.5.