Przeglądasz archiwum bloga wariatkowo » July, 2006.

wyjechany wariat

Wyjeżdzam, wiadomo gdzie, po co i dlaczego, więc nie będę się rozpisywał. Jadę przeżyć niezapomniany tydzień, odpocząć, spędzić miło czas etc:) Nie będą to wakacje marzeń, bo i towarzyszowi podróży daleko do tego z marzeń :D Zastanawiam się nad wyłączeniem komórki, żeby odpoczywać, ale jeszcze nie wiem, więc jakby ktoś mi puszczał sygnała i nabił się na pocztę, to jeśli nie będę poza zasięgiem to znaczy, że wyłączyłem mojego fona i odpoczywam :] Planowany powrót: 6 sierpnia – jest to wersja optymistyczna, tego dnia mogę się pojawić najwcześniej, wcześniej nie będę, później – możliwe, zależy jak długo i przez jakie miasta będę wracał, ale na razie jeszcze nic nie wiem :P No…. to lece, bo zaraz muszę wstawać..

Trzymajcie się ludzie, uśmiechajcie, kochajcie i radujcie :-)
Niech moc będzie z Wami !!!

PS. może coś napiszę w podróży, to jak wrócę przedstawię tutaj…
PPS. testamentu nie spisałem, mam nadzieję, że nie będzie potrzebny, gdybym nie wrócił to pamiętajcie o uśmiechu zawsze, na codzień :-) no.. to chyba już tyle.. co chciałem, ale i tak zapomniałem o czymś, ale teraz nie wiem o czym.. może jeszcze rano coś dopisze jak będę miał chwile :)

Dobra Walka

Miało być o marzeniach. I jest. Kilka cytatów i parę moich słów na temat, lub trochę obok tematu…

[więcej] »

nudna notka spowodowana brakiem weny, a właściwie nieumiejętnością wyrażenia tego, co w środku siedziało przed chwilą…

nom, niestety nudna, po napisaniu jej zastanawiałem się czy przypadkiem nie wrzucić jej do kosza z serii tych tylko dla mnie, czyli prywatnych, niewidocznych dla innych, ale stwierdziłem, że w sumie… najwyżej wy się będziecie nudzić i stracicie trochę czasu nie ja :D kurde… czasem chyba jednak muszą się pojawiać też takie mało wyszukane wpisy… do następnej, miejby nadzieję, bardziej udanej, tak, żebym chociaż ja był zadowolony ;)

właśnie skończyłem czytać książkę. kilkanaście godzin wcześniej zacząłem ją czytać… “los powtórzony” Wiśniewskiego (tak, tego od “S@motności…”). muszę przyznać, że facet ma specyficzny styl pisania, który mi się w sumie podoba ;) a zakończenie dość ciekawe…

zapaliłem właśnie kadzidełko. zapałką, a nie zapalniczką, jak zazwyczaj to robiłem. płomień na chwilę roświetlił kawałek pokoju. w blasku ognia rzeczywistość wydaje się piękniejsza i cieplejsza. zawsze tak było. i pewnie będzie. najpiękniej jest, gdy nie ma innego źródła światła. tylko kilka malutkich płomyków wkoło, biegających po ścianach i…

kupiłem sobie mambe :-) będę podbijał świat…

Wszyscy mają Mambe! Mam i Ja!!!! :]

Nobla temu, kto zlikwiduje wszelkie kolejki w urzędach, bankach i innych instytucjach (np Aster – chociaż tu kolejki mają swoją smaczną stronę – pyszne cukierki w papierkach firmowych Astera ;))). Normalnie się nie da. Stać w banku ponad godzinę w kolejkach! Nie do pomyślenia! 3 okienka, 3 kolejki, jedna dłuższa od drugiej, brak klimatyzacji. Jedynym plusem miła obsługa ;) O jaki bank chodzi? Oczywiście PKO BP :D To ten najukochańszy (czytaj – z największej liczby klientów zciąga kase!) Jak ja się cieszę, że nie mam tam konta i rzadko tam bywam. Wole swój bank, którego nie ma ;)

Kupiłem sobie bluzkę:P O dziwnym kolorze, jeszcze ze 2 lata temu nigdy bym czegoś takiego nie założył (chodzi o kolor). Bluzka z krótkim rękawem, cienka, fajna (mam nadzieję) na lato, i z kapturem :P Trochę nietypowa, ale nie chcę mieć bluzeczki w paski ani innej, w której chodzi pół miasta. Średnia przyjemność jak dla mnie ;) No… to tylko pozostaje mieć nadzieję, że będę w niej chodził… ;)

Hmm… to jeszcz powiem, że jak wracałem kupiłem sobie Mambe cytrynową i soczek pomarańcza brazylijska, który mi się właśnie przed chwilą skończył :(

A teraz będę myślał, jak podbić świat…

Samotność

Wszystko jest względne. Samotność też.

W samotności
góry przenosze
potrafie fruwać
marzyć,śnić
W tłumie gubie własne myśli
Przestaje czuć..
Lecz to właśnie w tłumie szukam
Kogoś
Kto będzie ze mną żył i śnił

a.Kasia

[więcej] »

w świetle latarni…

W świetle latarni
Obnażone uczucia
Szukają swego miejsca
Księżyc dodaje im animuszu
Gwiazdy blasku
A one dają się nabrać….
Po raz kolejny zresztą
Magia nocy jest powodem ich upadku?
Czy też obnażona do bólu głupota?
Nie pytaj…
Księżyc powoli odchodzi
Gwiazdy chowają się za chmurami
A Uczucia?
Stoją dalej pod latarnią
Na pośmiewisko…
Na sprzedaż…
Byle nie na zawsze

raczej kiepski wieczór, więc nie ma o czym pisać…

lato latem…

Lato latem, słońce słońcem. Lubię jak jest ciepło, ale sytuacja jest jaka jest i chyba już troszkę mam dość. Wolałbym żeby było troszkę chłodniej. W końcu to nawet myśleć za dużo nie można, bo wszystko się grzeje! A widoki ‘uliczne’ to chwilami mogą przyprawić moje biedne serce o zawał, albo inny atak. Naprawdę! Samo chodzenie po ulicach w gorące dni jest niebezpieczne! Kiedyś nie było, ale już jest…
Poproszę trochę deszczu, chłodniejszego powietrza na 10 dni… Potem się będę jodował, więc przez tydzień może być gorąco z widokami, ale potem już proszę chłodniej, bo będę dużo myślał i działał, a w taki upał to aż się nic nie chcę ;)
No.. to tyle, ide poszukać czegoś na naleśniki z owocami i bitą śmietaną, bo mi smaku Ktoś narobił i teraz muszę zaspokoić swoją potrzebę… (tą przynajmniej mogę :P) :>

skoro on już śpi…

to ja mogę pohasać troszkę… :>

pohasałbym z chęcią po niebie, ale nie ma gwiazd i mogę nie trafić do domu jak będę wracał z hasania, a księżyc również się gdzieś schował. może to chmury. może one zabrały nam księżyc i gwiazdy? ale dlaczego? co one im cholera zrobiły? były niegrzeczne? ja też bywałem, a jednak mnie nie wzięły… nawet mnie JuEfUo nie chciało no.. bo stwierdzili, że jakiś dziwny jestem i przygłupi.. a ja co? taki zwykły mały człowieczek… twardy jak skała (i jak potrzeba).. wysoki… wielki jak brzoza… i głupi jak koza… no.. i zakała rodziny… a nie to dziadek.. hm… ale dziadek nie żyje.. no. coś mi się pomyliło.. o czym to ja? ach! tak! już wiem! o hasaniu po niebie… ale jak niba nima to i łąka by starczyła… ale cholera tak samemu to tyż ni bałdzo… jakaś zwierzynka by się przydała, sarenka, łania czy inna świerzynka.. może polowanie? hmm.. nie.. za leniwy jestem, może później…

kurde, właśnie mnie uświadomonio, że księżyc jest w nuwiu.. i że to najpiękniejszy czas, bo widać wszystkie gwiazdy, a zwłaszcza te, które blask księżyca przyćmiewa. fajnie. tylko czemu moje niebo jest ciemne jak wnętrze pewnej części ciała u kogoś i nic nie widzę? oprócz latarni na dole i niczego na górze… słownie zero. nawet bym stwierdził, że mniej niż zero.. a to już źle.. ! lubię niebo. lubię gwiazdki i księżyczek.. no.. i jestem grzeczny, mały Krzyś… :] i nie widze gwiazdek ani księżyczka… a co to ten nuw w ogóle?

z kwiatka na kwiatek, hasam sobie ja!
pscółka mała ta!
kolorowy świat se widzi.
ze wszystkiego niby szydzi.
ale lata dalej sobie.
nie zważając na przeszkode.
omija, wymija, nurkuje, wzlatuje.
by cieszyć się życiem
i wiedzieć, że nie żałuje.

bo życie za krótkie
by ciągle było smutne
szare ponure i zwykłe
więc kwiatków, kolorów moc lubię
i wiem, że życia nigdy nie zgubię
takie to moje są założenia
by spełnić wszystkie swoje marzenia
ale to koniec już jest bajeczki…

no i wziął i mnie zawołał, nie może sam spać. eh.. co ja się z nim mam… już 22 lata prawie… ciężki przypadek, mówię wam.. choć znam cięższe.. ( o wiele ! – może kiedyś wam opowiem o jakimś, oj jest o czym jest… )… więc koniec hasania na dzisiaj.. ale kiedyś jeszcze tu do was wpadnę… obiecuję. a jak coś obiecam to dotrzymam słowa, bo słowny ze mnie gość i lubie se czasem pogadać tak bez sensu, ładu i składu… a jutro coś może Krzyś dla was napiszę o samotności, tylko się musi dobrze przygotować, więc pewnie wieczorem dopiero, a jak nie, to wcale…
no to lecem. pohasam w jego snach hrhr… :]

PS. oto, co znalazłem na temat hasania….

?biegać, brykać, wyprawiać harce; spędzać czas na beztroskich zabawach?

Dzieci hasają w ogrodzie, na łące.
Hasać na koniu.
Hasać całymi dniami.

Ciekawe……………… :>
Kto ze mna pohasa, pobryka, poharcuje, spędzi czas na beztroskich zabawach? :]

Ps2. To pytanie ostatnie brzmiało na początku inaczej, ale nie zawsze co pierwsze to lepsze… :D

ołkiej… wołają mnie… do następnego…

samotność

no więc tak… miałem pomysła.. żeby napisać coś o samotności.. nawet namówiłem Kasię, żeby i ona coś napisała i potem miałem coś sklecić takiego wspólno-własnego ;) ale mi się chyba odechciało na razie. no w każdym razie mam gdzieś zapisane moje myśli i myśli ‘Starej’, więc coś może kiedyś jednak napiszę… no – nigdy nie wiadomo, nie? niezbadane są ścieżynki ludzkie… (już to ostatnio pisałem… :D)

no więc zawijam kiece i lece do wyrka… bo oczka się kleją i niedowirzamjużtroszkę… no i jeszcze jakie głupotu znowu napiszę, wystarczy, że już i tak się mnie nasłuchali inni :P po co mają jeszcze czytać znowu? zdecydowanie, znowu zaczynam… pora spać…

i jeszcze ta jedna… co tylko o jednym… się kurde jakby o czym innym nie mogła myśleć… grr… tylko ja nie :P dobra.. nieważne… (o! następne nielubiane ostatnio słowo… :D)

Dobranoc Krzysiu…

po zmianach

Jak już chyba wszyscy widzą, nastąpiły pewne zmiany. Nowy wygląd i nowy adres sa już z nami wszystkimi :P Mam nadzieję, że będzie działać (dotyczy głównie wyglądu bloga pod IE ;)), gdyby jednak ktoś zauważył pewne nieprawidłowości lub miał pomysł na ulepszenie czegoś, z chęcią wysłucham, a następnie może coś zrobię…

W między czasie nastąpiła najdłuższa moja przerwa w pisaniu bloga (tego, bo bywały dłuższe przerwy w innych miejscu ;)) – aż 7 dni!! :D to cały tydzień! ale skoro już skończyłem pracę nad sprawami technicznymi, to może uda mi się coś napisać, choć nie wiem czy dzisiaj… A poza tym to nie jedyna przerwa w najbliższym czasie, gdyż (jak prawie wszyscy już wiedzą :P) 31 lipca wybywam i będę wyjechany przez około tydzień, tzn minimum tydzień, więc też raczej nie będę pisał. Co jednak nie wyklucza, że w ogóle nie będę… W końcu może się trafi jakiś kawałek kartki i długopis, o ile znajdę chwilę czasu i będę miał o czym pisać… Jeśli nie, to dopiero jak wrócę ;]

Tyle informacji na chiwlę obecną. Czekajcie, a się doczekacie.
Cierpliwość to cnota :D

PS. Komentarze na temat wyglądu lub adresu mile widziane. Oczywiście same pozytywne proszę ;)

PS2. Mimo wszystko najlepiej oglądać stronę w Firefoxie lub Operze :P





wariatkowo || RSS 2 || Komentarze RSS 2 || RSS 0.92 || Atom
Zawartość bloga objęta jest licencją Creative Commons 2.5.