nikt nie chce ze mną pogadać, więc muszę sam ze sobą….

- zimny ciemny wieczór, taki trochę niezbyt letni, co porabiasz?

- nic ciekawego w sumie, rozmawiam sam ze sobą, myślę, znowu chyba trochę za dużo. taki trochę nazbyt myślący ostatnio się zrobiłem chyba. poza tym siedzę przed monitorem… razem z dużym psem we mgle i paluszkami najlepszymi pod słońcem, żeraniem.

- tak tak.. paluszki the best:) ale to myślenie to lepiej zostaw myślicielom, co Ci po tym? myśliwym i tak nie zostaniesz, bo z czytaniem kiepsko u Ciebie. no i chyba trzeba być choć trochę mądrym do tego. sama inteligencja nie wystarczy. zresztą u Ciebie, nawet ta ostatnia, się pogorszyła z biegiem lat.

- może i masz rację, ale mam dużo czasu. na samotność. i na myślenie. i na coś jeszcze… może rzeczywiście za dużo tego czasu, ale ja i tak lubię myśleć, więc pewnie mi to nie przejdzie wcale, nawet jak nie będę miał tyle czasu, co mam teraz. co jest złego w myśleniu?

- myślenie – to złożony ciągły proces zachodzący w m?zgu, polegający na asocjacjach i wnioskowaniu i operujący elementami ludzkiej pamięci jak symbole/pojęcia/frazy lub obrazy i dźwięki. Myślenie może być też realizowanie sztucznie np. u robota. Poza tym to także: złożona aktywność wysokiego rzędu, która wypełnia luki w posiadanych danych (Bartlett, 1958); proces przeszukiwania przestrzeni problemu (Newel i Simon, 1972); wychodzenie poza dostarczone informacje (Bruner, 1978). Myślenie, jako substytut działania, jest procesem poznawczym, polegającym na łączeniu elementarnych składników wiedzy (pojęć, wyobrażeń) w długie ciągi. to tak definicyjnie… więc wiesz… teoretycznie może i nie ma w tym nic złego, ale… jak zawsze jest jakieś ale. myślenie zbyt częste może doprowadzić do braku działania i bierności. myślenie jest potrzebne bardzo do aktywnego i skutecznego działania. a myślenie pozytywne do dobrego samopoczucia na codzień i lepszego działania w życiu…

- eee? może już starczy tego wykładu panie myślący inaczej?

- dobrze już dobrze… koniec chwilowo wykładu.

- skończyło mi się piwo i paluszki :(

- idź się powiesić

- nie chce mi się. już bym wolał iść do sklepu po kolejne, ale chyba za leniwy jestem.

- a coś Ci się chce?

- :-) (i nie mam wcale na myśli tylko jednego…. ;)))

- ok… rozumiem…

- do działania musze mieć odpowiednią motywacją, a taką motywacją zazwyczaj najlepszą jest jakaś osoba. przynajmniej dla mnie. i nie chodzi tylko o motywację do działań dla tej osoby, ale również dla innych, dla siebie. dzięki niej właśnie. osoba, która daje mi si siłę i wzrok, abym widział tylko to lepsze jutro i patrzył z nadzieją, a nie poczuciem przegranej, poczuciem szarości i bezradności. abym widział tęczę po burzy, a nie burzę… chociaż u mnie to i tak się nie sprawdza, bo lubię bardzo i jedno i drugie… ostatnio wszystko lubię:P no prawie…. ale duuuużo rzeczy jest dla mnie pozytywnych i dobrych:)

- ty… jaki optymista z ciebie, normalnie cię nie poznaje. chodziłeś z głową w chmurach, ale z miną markotną i smutną, a teraz proszę.. jaka odmiana. nigdy cię takim nie widziałem, ani nie słyszałem. to chyba dobra zmiana? mam nadzieję, że na dłużej…

- ja również mam taką nadzieję, ale wiesz. w życiu nie można być niczego pewnym. nawet tego, że jutro się obudzę. mam nadzieję, że tak.. nadzieja umiera zawsze ostatnia. więc ją mam:) i czekam na cud

- cuda czasem się zdarzają, warto w nie wierzyć, bo jakiś może przyjść, w najmniej oczekiwanym momencie. wtedy, kiedy się go nie spodziewamy i będziemy bardzo mile zaskoczeni, musimy mu tylko na to pozwolić. zresztą jak na wiele innych rzeczy, które mogą nasze życie ubarwić…

- a jakieś ryzyko?

- już samym ryzkiem jest szare, bezbarwne życie, którego wkoło jest wystarczająco dużo, więc po co jeszcze ty? ryzyko jest zawsze wliczone w cenę, ale czasem warto je podjąć.

- czasami mówisz nawet z sensem, ale trochę się boję.

- każdy się boi. ale strach jest po to, żeby wyzwalać w nas nieodkryte pokłady siły, a nie pralaliżować. przekonasz się. warto powalczyć o siebie i swoje kolorowe, tęczowe życie. pokażę ci…

- pokaż…

i tak właśnie poszedłem spać… dobrej nocki…

fou