poszedłem gdzieś…
jeszcze nie wiem gdzie…
ale może w drodze złapie mnie piorun…
fou
Data wpisu: Wednesday, 12th July, 2006 o
19:21
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu poprzez: RSS 2.0
Możesz zostawić swój komentarz , albo
ślad na Twojej własnej stronie.
Kasia
Friday, 14th July 2006 :..: 22:15
Wiesz…prawdopodobieĹstwo ze piorun Cie naceluje jest takie jak gĹĂłwna wygrana w totka!!! Dla Ciebie to oznacza ze jeszcze troche na tym Ĺwiecie siÄ pomeczysz…
;)nie ma lekko!!!
fou
Friday, 14th July 2006 :..: 23:08
Niestety miaĹaĹ racjÄ, nie miaĹem bliskiego spotkania z piorunem, a szkoda, mielibyĹcie spokĂłj. W sumie to wy ĹźaĹujcie, a nie ja! :) moĹźe innym razem mi siÄ poszczÄĹci… ale w sumie to wolaĹbym najpierw szĂłstke trafiÄ, kupiÄ pare rzeczy paru osobom… i później mogÄ juĹź siÄ z nim spotkaÄ… :)
Kasia
Saturday, 15th July 2006 :..: 16:15
Piorun to mnie trafi jak bÄdziesz tak smÄciĹ…”Mielibyscie spokĂłj”-kto powiedziaĹ Ĺźe spokoju potrzebuje;)?Facet ja Cie lubie ale nie gadaj mi ze w myslach czytasz:)))
ZresztÄ jesli jest tak jak napisaĹeĹ, ze wolaĹbys najpierw na szĂłstke to do spotkania pierwszego stopnia masz jeszcze czas:P( moze zamiast polowania na pioruny weĹźniesz sie za polowanie na czarownice?)
;)