Wszyscy mają Mambe! Mam i Ja!!!! :]
Nobla temu, kto zlikwiduje wszelkie kolejki w urzędach, bankach i innych instytucjach (np Aster - chociaż tu kolejki mają swoją smaczną stronę - pyszne cukierki w papierkach firmowych Astera ;))). Normalnie się nie da. Stać w banku ponad godzinę w kolejkach! Nie do pomyślenia! 3 okienka, 3 kolejki, jedna dłuższa od drugiej, brak klimatyzacji. Jedynym plusem miła obsługa ;) O jaki bank chodzi? Oczywiście PKO BP :D To ten najukochańszy (czytaj - z największej liczby klientów zciąga kase!) Jak ja się cieszę, że nie mam tam konta i rzadko tam bywam. Wole swój bank, którego nie ma ;)
Kupiłem sobie bluzkę:P O dziwnym kolorze, jeszcze ze 2 lata temu nigdy bym czegoś takiego nie założył (chodzi o kolor). Bluzka z krótkim rękawem, cienka, fajna (mam nadzieję) na lato, i z kapturem :P Trochę nietypowa, ale nie chcę mieć bluzeczki w paski ani innej, w której chodzi pół miasta. Średnia przyjemność jak dla mnie ;) No… to tylko pozostaje mieć nadzieję, że będę w niej chodził… ;)
Hmm… to jeszcz powiem, że jak wracałem kupiłem sobie Mambe cytrynową i soczek pomarańcza brazylijska, który mi się właśnie przed chwilą skończył :(
A teraz będę myślał, jak podbić świat…
kasia
Tuesday, 25th July 2006 :..: 00:47
Dziwny kolor to jaki według Ciebie?NIe znam takiego..hmmm…może i sie czepiam ale ciekawa jestem i tyle:)
Podbój świata z mambą i bluzeczce o dziwnym kolorze….Wiesz czekam z niecierpliwością na sprawozdanie.Mysle że będzie co poczytać.
A …cieszy mnie że optymizmu sie pojawia w Twojej główce coraz więcej…A przynajmniej tak mi sie wydaje,i tego życze z serducha całego:
MORZE OPTYMIZMU( i zero sinic)
fou
Tuesday, 25th July 2006 :..: 01:34
Przypominanie mi o sinicach w moim kruchym stanie, może źle się skończyć, więc prosze na razie tego nie robić i modlić się o to, by sinice się wyniosły do mojego przyjazdu (dla dobra obecnych tam ludzi… :>)
Kolor dziwny to… już nie pamiętam jaki to kolor kupiłem, ale nazwałbym to brązowym z czymś (zielony?) - takie niewiadomo co ;) Może i się to jakoś fachowo nazywa, ale ja się na kolorach nie znam, jak zresztą i na wielu innych rzeczach, ale mniejsza o większość..
Co do optymizmu to nie powiedziałbym, że mam go więcej niż miałem. To chyba funkcja stała, a nie rosnąca, chociaż kto wie co będzie się działo wraz ze wzrostem czasu :)
Btw: naucz się w końcu pisać normalnie w miarę, stylistycznie i żeby to wyglądało po ludzku. i wcale się nie czepiam i nie jestem wredny dzisiaj w stosunku do Ciebie. (chociaż nie wiem czemu:P - taki kaprys chyba, a może to z powodu e-maila? :> ;))
kasia
Tuesday, 25th July 2006 :..: 11:46
W miarę stylistycznie? Mów do mnie jeszcze….
Wczoraj miałam szczere chęci by odrobić zadanie domowe. Skończyło się jednak na chęciach Reszta poszła w las. Czasami tak bywa i już. „Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane,”(o czym zresztą dobrze wiesz…)Moje piekiełko ma bruk pierwszego gatunku:)))
Jakoś wczoraj nie gramatycznie, nie stylistycznie myślałam i w klawiaturke uderzałam…Ale żeby od razu afera???
Zresztą nawet jak się staram to i tak nie zawsze mi wychodzi, więc albo się przyzwyczaisz, albo nie będziesz czytał. Ja obiecuje, że się będę starała pisać tylko jak będę miała komplet(to znaczy chęci +_ cała reszta),bo widzę, że nie wystarczy tylko chcieć(a szkoda przyznam szczerze)
fou
Tuesday, 25th July 2006 :..: 13:13
Jak widać szczere chęci to nie wszystko. Wiem, bo miałem nie raz dobre chęci i nic z tego dobrego potem nie wychodziło, chociaż trzeba przyznać, że niektóre rzeczy od nas po prostu nie zależą, a przynajmniej nie w większym stopniu. Takie życie.
Ale nie masz co się martwić. Piekło może wcale nie będzie takie złe ;) Jak już tam będę, to postaram się wam odpowiedzieć jak jest.
Żadnej afery jak na razie nie widzę, więc bez przesady, to że przez uśmiech jestem niemiły to jeszcze nic nie znaczy. Niemiły to dopiero mogę być… ;)
Dobra, to na razie tyle tego miłego, cieplutkiego, słonecznego dnia :] Bawcie się:)
Łukasz
Tuesday, 25th July 2006 :..: 17:25
ja tak tylko przejazdem :))) pozdrawiam ………………………. kalbi2k vs Bezel :)))