Przeglądasz archiwum bloga wariatkowo » July, 2006.

urlop

W cieniu własnych łez
Chowam się.
Przed Tobą, przed sobą
Przed światem.
Kryjówka niedoskonała…
Ja zresztą też.
Tak się schować by być znalezioną…
Chciałam… lecz…
Ty nie szukasz mnie
Chcesz bym szła na kolejny kompromis?
Przykro mi
Kompromisy na urlop wysłałam
Siedze w cieniu własnych myśli
Na urlopie od Ciebie

Za błędy się płaci

Woda, prąd i inne rachunki wiemy jak zapłacić… Jak nie zapłacimy to przyślą upomnienie. W życiu za błędy też się płaci… ponoć… Problemem jest tylko gdzie? Ktoś mi poda adres lub nr. konta… Ja chcę stanąć w kolejce, zapłacić i mieć święty spokój… Na razie to tylko łzami płacę i jak nie dostane odpowiedzi to będziemy mieli Bałtyk 2 (na Śląsku) albo w Lidlu zostaną bez chusteczek jednorazowych. Aby zapobiec tym tragediom proszę o jakieś namiary… Ma być szybko sprawnie i bez bólu… Cholera chyba znowu mam za duże wymagania…. Hmmmm… Na głupotę nie ma rady, lekarstwa ale może są jakieś sposoby o których nie wiem…

po cichu

Chodząc na czubkach palców
Staram się nie obudzić myśli…

Po cichu chodzę,
Po cichu łudzę się,
Po cichu marze,
Na głos śmieje się -
Bo moja głupota nie ma granic!!!

Chodząc na czubkach palców
Staram się znaleźć granice…

Po cichu śnie
Po cichu pytam o sens
Po cichu budze się
Na głos śmieje się -
Bo mysli nie spały tylko drzemały…
Przez krótką… za krótką… chwile…

ro

Mam
Swój mały świat.
Jest
Mały Książe,
Mały rozumek
I ja malutka…
Z wielkimi marzeniami.
Mam
Swój mały świat,
Powoli robi się jednak ciasno…
Przeprowadzka?
Zabiorę ze sobą księcia, rozumek i marzenia,
Co z resztą?
Akceptują bagaż do 30 kg!
Przeprowadzka w grę nie wchodzi, pozostanie też..
Wieczne niezadowolenie, marudzenie…
Ot cała ja!!!
Jedna wielka rozterka:)))
(czasem rozterkuję na wesoło.. czasem… )

czy te oczy mogą kłamać?

Lubię patrzeć na ludzi, lubię się do nich uśmiechać, a już najbardziej lubię patrzeć ludziom w oczy. Sprawia mi to nieopisaną wręcz radochę… Uwielbiam to po prostu – to nie żadne zboczenie, ale lubię oglądać ludzkie reakcje, lubię oglądać cały ten ludzki teatrzyk…

Jakoś zauważyłam jednak że ludzie wstydzą się takiego bezpośredniego kontaktu wzrokowego. Może i boją bo ponoć z oczu można wyczytać wszystko? Przeciętny rozmówca patrzy tępo przed siebie i odpowiada półsłówkami, rzuca jakimiś gotowymi tekstami, hasłami bez znaczenia. Ciężko w ogóle dogadać się z ludźmi a co dopiero dopatrzyć czegokolwiek w ich spuszczonym wzroku. Jednak jak się uda to jest to niezła zabawa. Dlaczego?

[więcej] »

miasto nocą

miasto nocą wygląda całkiem ładnie. cicho… choć nie jest tak ładne, ciche i przyjemne jak tydzień temu… już nic takie nie jest…

dobranoc życzę. o ile w ogóle może być dobra…
dla mnie pewnie nie będzie…
Ciebie to pewnie i tak nie obchodzi…
mnie też nie…
byle Twoja była dobra…

zagłębię się w sen
w moje marzenia
i pragnienia…
chociaż przez chwilę nierealną
będzie miło…
może przeżyję wspomnienia…
znów poczuję…

księżyc na mnie patrzy…
ciekawe czy również Ciebie widzi…
kładę się spać
usypiam mym snem
niespokojnym milczącym
myślącym o Tobie…

jutro znowu wstanę
i będę próbował zapomnieć…
zapomnieć co widziałem, słyszałem
myślałem i… czułem…

za dużo myślenia

Dzisiaj myśli idą własną drogą
Gdzie ona prowadzi?
Znowu donikąd…
Znaki zapytania mienią się jak gwiazdy
Szkoda tylko że nie mają ich piękna…
Myślli, te nijakie, zapożyczone, nieprzemyślane, utracone
W bałaganie trudno się odnaleźć…
Ratunek?
Myśleć mniej
Działać więcej
A Jak nie?
To remanent w główce!!!

gone

poszedłem gdzieś…
jeszcze nie wiem gdzie…
ale może w drodze złapie mnie piorun…

…and feelings are more important than words

dreams are like pieces of an orange dipped in bitter chocolate…
…and feelings are more important than words

there are stories, which are untold.
simply, as one said, how can i describe a feeling of the slippery skin
of a frog if you have not held one in your hand?
i can’t
how to describe in a foregin language the depht of my own
thoughts and desires, even those simply ones?
i can’t
how can i describe my dreams, my memories if you cannot even imagine it?
i can’t
there are stories, which are untold.

Teksty pochodzą ze strony: http://www.zija.net/

chwile

“Życie nie mierzy się oddechami lecz chwilami zapierającymi dech…”
Znalazłem takie coś w opisie pewnej osoby na gg i bardzo mi się spodobało, bo przypomniało o tych chwilach, które zaparły dech. To było…

on miał szczęście

Cholerny upał! Słońce od tygodnia nie daje ochłonąć rozgrzewając wszystko na swej drodze…. Ja spocona, zmęczona próbuje puszczać wodze fantazji…. Mieszkać na plaży.. Kto o tym nie marzy??? (przynajmniej w wyżej opisanych okolicznościach)

[więcej] »





wariatkowo || RSS 2 || Komentarze RSS 2 || RSS 0.92 || Atom
Zawartość bloga objęta jest licencją Creative Commons 2.5.