Przeglądasz archiwum bloga wariatkowo » July, 2006.

dusza

moja dusza rozbita na miliardy kawałków, jakby brakowało miliardów innych, innej duszy… do całości… do całego obrazu rzeczywistości… do tego uśmiechu, który był i optymizmu, którego nie ma… do sił do walki o życie…

miłość

kocha się przede wszystkim za coś, ale też pomimo, nie można tego rozdzielać, bo jeśli to robimy, to nie kochamy, a tylko boimy się być sami, albo jesteśmy masochistami!

jedna ze starych zapisanych myśli…

chciałbym popatrzeć Ci w oczy i powiedzieć
powiedzieć Ci tak wiele słów…
podziękować za to co dla mnie zrobiłaś
powiedzieć kim dla mnie jesteś a kim byłaś
jak ważne może być to że jesteś
kim możesz być a kim nigdy nie będziesz
powiedzieć…

księżyc

dzisiaj pełnia. księżyc wygląda jak uśmiechnięta buzia. z oczami, nosem i ustami. jak uśmiechnięta buzia… tylko moja zupełnie w inną stronę.

niezadowolony…

przestaje mi się podobać wygląd bloga, zresztą dzisiaj przestaje mi się wszystko podobać… muszę coś zmienić. macie jakieś pomysły? piszczie. zastrzegam sobie prawo nieodpowiadania na to, co mi się nie spodoba. sam też coś pokombinuje. tyle.

kilka słów.

poniższy wiersz ktoś kiedyś mi wysłał.. razem z innymi… nie znam autora, ani źródła pochodzenia. wiersz na codzień jest w moim gronowym profilu, ale dzisiaj zagości również tutaj…

Jesteśmy tu tylko na moment.
Poznajemy świat i tracimy go.
Kroczymy przez życie, wiedząc,
że za każdym rogiem czeka śmierć.
Spotykamy ludzi, kochamy ich,
przywiązujemy się do nich,
ale oni odchodzą, zostawiają nas.
Cóż warte jest życie?
Najpiękniejsze są tylko te chwile,
kiedy jesteśmy razem.
Nie wtedy, gdy się śmiejemy,
czy trzymamy za ręce,
lecz wtedy, gdy zamiast słów
spłynie łza przyjaźni,
mówiąca wszystko,
co chcemy usłyszeć.

koniec końca i inny koniec

[więcej] »

koniec

na razie, pewnie nie na stałe. mam taką nadzieję, ale nie wiem… przestaje pisać, blogu nie usuwam, bo może ktoś inny będzie coś pisał. muszę się wyłączyć na jakiś czas. nie wiem jeszcze w jaki sposób. nie chcę mi się o tym myśleć na razie. nic nie wiem, nie rozumiem. dzisiaj miałem się dowiedzieć, miałem zrozumieć, ale nic z tych rzeczy. miało być miło i było. miało tak nie boleć, a boli. chyba nie wiedziałem, że mi zależy aż tak bardzo. no cóż, dowiedziałem się późno, lepiej późno niż wcale podobno… no i jest koniec, co mi się bardzo nie podoba. i dalej nie mogę tego zrozumieć. czemu tak musi być… nie chcę napisać słowa ‘nieważne’ bo bardzo mi się nie podoba, ale ono właśnie nasuwa mi się na myśl. nieważne słowa, myśli, uczucia. przecież nie to się liczy, a przynajmniej nie te własne…
kończę… na razie… nie chcę upodabniać nastroju blogu do poprzedniego, więc nie będę nic pisał. nie wiem jak długo. może na zawsze… do zobaczenia… gdzieś, w jakimś świecie… choćby to miał być tylko świat marzeń
:(

hymn 84 (w oryginale 78 ;) )

Świat nie kończy się na ich słowach
nie kończy się na ich gestach
nie widzisz gdy nie chcesz
nie śmiejesz się prosto w twarz
Zrozum to wreszcie
Że świat nie kończy się na ich gestach
nie kończy się na ich podniesionych rękach
nieważne są żadne słowa nasza miłość jest piękna
Zrozum to wreszcie
Świat nie kończy się na ich słowach
nie kończy się na ich szeptach
nie słyszysz gdy nie chcesz
nie śmiejesz się prosto w twarz
Zrozum to wreszcie
Że świat nie kończy się na firmamencie
nie krąży tylko po najwyższych piętrach
Nie liczy się nic liczą się przyspieszone tętna
Zrozum to wreszcie
nieważne są żadne słowa nasza miłość jest piękna
Nie liczy się nic liczą się przyspieszone tętna

nikt nie może wywołać emocji w drugiej osobie

?NIKT NIE MOŻE WYWOŁAĆ EMOCJI W DRUGIEJ OSOBIE?
Coś takiego przeczytałam i się oburzyłam…jak to zresztą ja…

Po chwili namysłu stwierdziłam że może coś w tym jest. Przypomniało mi się jak wczoraj zareagowałam na przesłuchaną piosenkę, którą ktoś mi podesłał w dobrej intencji. Piosenka wywołała we mnie emocje, z którymi cały dzień próbowałam się jakoś uporać (ale widocznie nadaremnie). Złości swojej jednak nie mogłam skierować w stronę piosenki bo to absurd, więc winnym był nadawca. Wiem… głupie to może się wydawać teraz, ale w tamtym momencie według mnie tak to wyglądało.

[więcej] »

rozmowa niekontrolowana

nikt nie chce ze mną pogadać, więc muszę sam ze sobą….

[więcej] »





wariatkowo || RSS 2 || Komentarze RSS 2 || RSS 0.92 || Atom
Zawartość bloga objęta jest licencją Creative Commons 2.5.