Przeglądasz archiwum bloga wariatkowo » October, 2006.

dalej mi coś gra… ale z przerwami:)))

Róża…
Porównanie do niej to jakiś marny kicz
W Twoich ustach jednak nabiera innego sensu
Jak zresztą wszystko inne.
Ciekawe czy tak już będzie zawsze?
Czy koniec będzie taki jak tego kwiatka?
Bo jak znam siebie to w wodzie długo nie wytrzymam
No chyba, że będę miała towarzystwo…
Zgadnij czyje?

coś mi w główce gra….tra la l la …

***

Wiesz…
Nie chce już lustra,
Chcę
Zobaczyć me odbicie w Twych oczach
I mieć pewność ze wszystko jest w porządku.

***

Nie samotne,
Nie smutne,
Nie szare,
Życie…
Moje/nasze
Nabiera barw, smaków
Życie nabiera życia
To nie tylko gra słów
Teraz to
Rzeczywistość
Kto to wie?
Teraz
Tutaj
Może tak już zostanie?
Pytam się…

***

Zgubić się z Tobą
W lesie,
W myślach ,
W marzeniach,
Chciała bym…
Może nawet w życiu

a miało być tak fajnie…

a jednak nie było. już naprawdę dawno nie czułem się tak wkurzony, smutny i samotny jednocześnie. to dosyć zabawne jak szybko zostało zburzone coś, co sobie chciałem zbudować. a może po prostu to było tylko złudzenie budowania czegokolwiek, może tak naprawdę nie mogę budować, skoro nie zburzyłem do końca – tylko jak to zrobić?… może prawda teraz wyszła na wierzch. wiem, powinienem dać sobie spokój, jak i z paroma innymi ‘rzeczami’… zrobię to w końcu, staram się cały czas, ale jeszcze nie teraz, nie w tej chwili, nie już. na razie nie umiem, chociaż chce.

chciałbym móc nazywać siebie optymistą. czy optymista może być smutny? skoro nie ma w jego słowniku ‘porażka’ to może też nie może być smutnym, bo świat jest wspaniały i ma same dobre rzeczy, a te, które są złe też mają swoje dobre strony. dopiero się uczę, więc jeszcze nie wiem i dlatego pytam. może mi ktoś odpowie.





wariatkowo || RSS 2 || Komentarze RSS 2 || RSS 0.92 || Atom
Zawartość bloga objęta jest licencją Creative Commons 2.5.