Leżę na ziemi i próbuję się podnieść. Kiedy tylko delikatnie unoszę ciało do góry, coś ciągnie mnie w dół. Gdybym tylko miał czego się chwycić. Może starczyłoby sił… I mógłbym się uśmiechnąć, a nie tylko głupio śmiać.

Podobno cele pomagają. Najbardziej te spisane na kartce. Trzeba zaplanować sobie życie i wyznaczyć to, co się chce zrobić, bo wtedy łatwiej jest osiągnąć to, co się zaplanowało. Tak mówią. Pewnie mają rację. Bo nie wiedząc, gdzie mam iść, nie idę nigdzie.

fou