pojawia się znikąd, pomocna dłoń -
po cichu zaplata swe palce
wokół mojej szyi
bym nie mógł oddychać zbyt głęboko
by krew, nie mogła płynąć zbyt szybko
pomaga przetrwać nieuchronne,
nie zabijając, sprawia, że mniej boli
mniej łez się pojawia… i jest jakby ciszej
co nie znaczy, że nie boli wcale…

K