I skończył się 2006 rok. Jakby trochę w przestoju, a jednak parę dość ważnych rzeczy się wydarzyło. Pewien etap się skończył, inny się pewnie właśnie kończy… Jak to w życiu podobno – wszystko się zmienia, nic nie stoi w miejscu. Jedni się pojawili, inni odeszli lub odchodzą… Jedni byli powodem smutku, by inni mogli wywołać uśmiech na twarzy. Ale to już było i stało się historią.
Przede mną nowy rozdział – obym go umiał dobrze napisać…

I zaczął się kolejny, Nowy Rok. I oby był lepszy od minionego. Szczęśliwy, ze spełnionymi marzeniami…

Wariatów hymn na rok 2007 ;)

Wszystkim, którzy tu zaglądają, a komu nie złożyłem jeszcze noworocznych życzeń – życzę, by ten rok był rokiem prawdziwie szczęśliwym :)

fou