Drugi dzień jest tak gorąco i zaczyna mi to przeszkadzać. Chyba jednak nie lubię aż takich upałów. A może to kwestia miejsca siedzenia, bo nad morzem by mi to pewnie nie przeszkadzało. Zresztą tam jest trochę chłodniej jednak. Więc, jak już wspomniałem, upał mi doskwiera dość bardzo… Dzisiaj mam większego lenia niż zwykle i zrobiłem naprawdę mało z tego, co robię :P No i w ogóle poza tym to raczej nic nowego ;] Nie ma się nad czym rozwodzić, a mi się odechciało pisać, bo myślałem, że mam więcej do napisania, a tak naprawdę to nie mam, więc pozdrowię wszystkich, którzy tu trafią i do zobaczenia w kolejnej notce :]

fou