Drugi dzień jest tak gorąco i zaczyna mi to przeszkadzać. Chyba jednak nie lubię aż takich upałów. A może to kwestia miejsca siedzenia, bo nad morzem by mi to pewnie nie przeszkadzało. Zresztą tam jest trochę chłodniej jednak. Więc, jak już wspomniałem, upał mi doskwiera dość bardzo… Dzisiaj mam większego lenia niż zwykle i zrobiłem naprawdę mało z tego, co robię :P No i w ogóle poza tym to raczej nic nowego ;] Nie ma się nad czym rozwodzić, a mi się odechciało pisać, bo myślałem, że mam więcej do napisania, a tak naprawdę to nie mam, więc pozdrowię wszystkich, którzy tu trafią i do zobaczenia w kolejnej notce :]
fou
kasia
Sunday, 22nd July 2007 :..: 20:45
Kolejna notka???
Pewnie zejdzie troche ;-)
Co do upalow-wczoraj milelismy w Chicago ok. 38 stopni ,przy wilgotnosci powietrza-95%-masakra!!! okulary mi zaparowaly jak wychylilam sie za drzwi.Chyle glowe przed tym kto wymyslil klimatyzacje i szkla kontaktowe ;-)
Pozdrwiam i do nastepnej notki :D
fou
Monday, 23rd July 2007 :..: 09:08
Kolejna notka miała już powstać kilka dni temu, a powstaje… od kilku miesięcy ;) Niestety tak się złożyło, że mnie w domu nie było itd itp.. No, ale tłumaczą to się winni :D
Faktycznie - szkła kontaktowe to pewnie dobry pomysł, na który pewnie nie będę mógł sobie pozwolić :( Ostatnio rozmawiałem ze znajomym, który jest optykiem i powiedział, że może mi okulary lub szkła po kosztach załatwić, więc się ucieszyłem. Jednak po chwili się dowiedziałem, że moja wada wzroku (astygmatyzm) raczej wyklucza używanie szkieł kontaktowych jednodniowych (’dłuższych’ bym raczej nie chciał), więc pewnie obejdę się smakiem :/
No, ale przynajmniej pogoda całkiem fajna :D
kasia
Monday, 23rd July 2007 :..: 18:06
Pogoda…
Ze wzgledu na pogode dzisiaj postanowilam pojsc na basen.Mam taki dosc fajny w odleglosci 100 metrow od domu,jednak chciec nie zawsze znaczy moc..Robilam podchody 2 razy .Za pierwszym razem tyle co rozwalilam sie na lezaku i wysmarowalam olejkiem ,przez glosnik ogloszono ze przerwa godzinna bo malo chloru jest w wodzie.Polezalam pol godzinki,popatrzylam na wode i poszlam do domu.Po jakis 2 godzinkach mysl o taplanu sie w wodzie wrocila wiec recznik przewiesilam przez ramie,wzielam butelke wody do picia ,przeszlam przez droge i…
Niespodzianka !Jakas dzika kaczka przelatywala nad basenem i ze z toalety to stworzenie nie korzysta wiec swoje potrzeby zalatwila wlocie…
Basen z tego powodu zamkneli na nastepne pare godzin bo spuszczenie wody ,wyczyszczenie go trwa troche .
Tak oto przeszla mi ochota na kapiele na swiezym powietrzu i docenilam uroki wlasnej wanny.
;-)pozdrawiam serdecznie:-)