Sunday, 24th December 2006 :..: 05:04 by K
pojawia się znikąd, pomocna dłoń -
po cichu zaplata swe palce
wokół mojej szyi
bym nie mógł oddychać zbyt głęboko
by krew, nie mogła płynąć zbyt szybko
pomaga przetrwać nieuchronne,
nie zabijając, sprawia, że mniej boli
mniej łez się pojawia… i jest jakby ciszej
co nie znaczy, że nie boli wcale…
Skomentuj »
Sunday, 24th December 2006 :..: 01:13 by K
Żeby Ci przypominał o uśmiechu
i kolorach otaczającego świata,
Marzeniach, do których warto dążyć
i dla których warto żyć,
Pragnieniach, które warto spełniać…
By przypominał w trudnych chwilach,
że warto się podnieść, wstać,
walczyć o to, by było lepiej…
bo zawsze może być lepiej…
By przypominał, że był ktoś taki,
kto o Tobie ciepło myślał
i dla kogo Twój uśmiech…
był tym najpiękniejszym i najmilszym…
Przyszłość zaczyna się właśnie teraz…
Skomentuj »
Thursday, 26th October 2006 :..: 23:52 by K
jest gęsty i duszący
coś musi się palić
próbuje wedrzeć się we mnie
a może stamtąd pochodzi ?
a może to ja stamtąd próbuję go wywalić ?
pozbawia zmysłów, paraliżuje
jak strach, ma jeszcze większe oczy
lecz to nie on, to ja sam
winny temu wszystkiemu
wszystko zabijam,
sił już nie mam by walczyć!
by stanąć w obronie marzeń i snów.
Skomentuj »
Thursday, 26th October 2006 :..: 00:21 by K
Zapamiętam Twój wzrok,
który przede mną chowałaś
Zapamiętam Twój dotyk,
choć krótki nietrwały
Zapamiętam Twoje dłonie
delikatne i ciepłe
Zapamiętam Twoje oczy
i kawałek duszy…
Skomentuj »
Wednesday, 25th October 2006 :..: 01:21 by K
powinienem o Tobie zapomnieć
jak zapomina się przykre chwile
powinienem o Tobie nie myśleć
jak nie myśli się o kluczu
przekręcanym codziennie w zamku
powinienem nie czuć
a jednak nie potrafię
Skomentuj »
Wednesday, 18th October 2006 :..: 00:39 by K
Zatańczyć chciała ze śmiercią
Z ciemnością, Panią nocy
Błagała o życie sprzedając duszę
Wołała o pomoc, lecz nikt nie przyszedł
Siedziała w próżni: sama i samotna
Samotna jak wtedy, gdy nie była sama
Pokochała noc.. a zaraz potem życie.
Skomentuj »
Monday, 16th October 2006 :..: 23:39 by K
Widziałem śpiącego anioła będącego człowiekiem
Widziałem śpiącego człowieka będącego aniołem
I ona nim była
Aniołem marzeń
Skomentuj »
Tuesday, 3rd October 2006 :..: 00:01 by K
idąc ulicą widziałem ją jak
siedziała wpatrzona w rozgwieżdżone niebo
chciała znaleźć cząstkę swojej smutnej połamanej duszy
zagubiona, samotna i zapomniana,
przez wszystkich i przez najbliższych
sama w wielkim mieście, w małym parku pośrodku niczego
nie wiedziała co robić ani dokąd pójść
bezradna i bezsilna jak ofiara
zaciśnięta w paszczy wielkiego drapieżnika
unieruchomiona przez własne lęki
chciała zniknąć, otulić się mrokiem nocy
nie widzieć
nie czuć
bo po co? przecież wystarczająco boli
czuła się obco, jakby tu w ogóle nie pasowała
nie ten świat, nie ta rzeczywistość
nie to miejsce, nie ten czas
jakby znalazła się tu przez przypadek
przestała wierzyć w miłość, jakby istniała
tylko ta, którą można kupić
albo ta, oparta na kłamstwie i zdradzie
nie widziała nic w teraźniejszości, ani tym bardziej przyszłości
pustka, jedynie niewielka nadzieja
nadzieja na… właściwie sama nie wiedziała na co.
może na lepsze jutro
ale jakie jutro? co to jest jutro?
brak sensu istnienia, brak celu, do którego chciałaby dążyć
przez łzy zobaczyła spadającą gwiazdę
to spadł jej brakujący kawałek duszy
wstała i wyruszyła w nową drogę
Skomentuj »
Tuesday, 27th June 2006 :..: 01:23 by K
koszmar dzisiejszej nocy…
[więcej] »
Skomentuj »